Kot szkocki zwisłouchy

Znawcy i miłośnicy kotów doskonale wiedzą, że charakter, styl bycia i zwyczaje tych zwierząt w dużym stopniu zależą od rasy. Podczas gdy jedne rasy należą do mało aktywnych i raczej nietowarzyskich, inne są wręcz stworzone, aby towarzyszyć swoim właścicielom na każdym kroku. Do tej drugiej grupy z pewnością należy kot szkocki zwisłouchy, który tylko na pierwszy rzut oka stwarza wrażenie smutasa i ponuraka.

Szkocki kot zwisłouchy jest rasą, która powstała zupełnie przypadkiem i całkiem niedawno, bo w latach 60-tych XX wieku. Pewne małżeństwo farmerów zauważyło u sąsiadów charakterystyczną kotkę z oklapniętymi uszkami. Gdy się ona okociła, wzięli do siebie kociaka z również oklapniętymi uszkami. Później jego potomstwo było kryte przez kotkę sąsiadów, dzięki czemu zmutowane geny oklapniętych uszu przekazywane były z pokolenia na pokolenie. Właściciele kotków zajęli się profesjonalną hodowlą, którą następnie zarejestrowali i opracowali dokładny, szczegółowy plan hodowlany.

Charakterystyczne uszy efektem mutacji genów

Niestety, angielski związek hodowców kotów już po kilku latach wycofał się z rejestracji tej rasy. Okazało się bowiem, że charakterystyczne, oklapnięte uszy kotków tej rasy związane są z występowaniem dominującego genu, który odpowiada także za problemy z układem kostnym i krążeniem. Rozwiązaniem problemu chorowitości okazało się krzyżowanie kotów szkockich zwisłouchych z innymi rasami, między innymi z kotami amerykańskimi krótkowłosymi oraz z kotami brytyjskimi. Nigdy nie rozmnaża się kotki i kocura, z których oboje posiadają oklapnięte uszka. Co ciekawe, kocięta, które rodzą się w miocie, przez pierwszych kilka tygodni mają normalne uszy, jak inne koty. Dopiero po około miesiącu uszka zaczynają mieć charakterystyczny kształt, dzięki czemu można zaobserwować, które kotki odziedziczyły dominujący gen, a które nie.

Smutasek jedynie z wyglądu

Kota szkockiego zwisłouchego można bez problemu rozpoznać wśród przedstawicieli innych gatunków. Jego cechą charakterystyczną są oklapnięte uszy, które nadają pyszczkowi uroczy, nieco melancholijny wygląd. Z pozory kotek wygląda na smutnego i niezbyt towarzyskiego, jednak w rzeczywistości ma bardzo sympatyczny i radosny charakter. Koty tej rasy są dosyć spokojne, ale bardzo chętne do zabawy i wszelakich interakcji z właścicielami. Dużą zaletą szkockiego zwisłouchego jest pewnego rodzaju lenistwo – lubi sobie pospacerować po podłodze, ale nie biega po meblach, dzięki czemu właściciele nie muszą obawiać się zbyt wielu szkód. Nie ma skłonności do niszczenia czy drapania przedmiotów. Co więcej, jest towarzyski zarówno w stosunku do ludzi, jak i do zwierząt. Bez problemu może mieszkać w domu, gdzie są inne koty, psy czy inne domowe pupile. Dosyć szybko wchodzi z nimi w interakcje, nie wszczyna żadnych awantur, nie atakuje towarzyszy.

Nie potrzebuje dużych przestrzeni

Kot szkocki zwisłouchy doskonale czuje się nawet na niewielkich przestrzeniach, może więc swobodnie mieszkać nawet w niewielkim mieszkaniu w bloku. Nie lubi spacerów i nawet, jeśli ma możliwość wyjścia do ogrodu, raczej będzie leżał w domu na kanapie niż uskuteczniał długie wędrówki. Pomimo łagodnego charakteru, kotek ma wiele z dzikich, kocich instynktów. Jest bardzo łowny, sprawdzi się więc także jako łowca myszy w domowych piwnicach czy spiżarniach. Zamiłowanie do polowania można również zauważyć podczas zabawy – koty tej rasy uwielbiają różnego rodzaju wędki ze sznurkami czy piłeczki, którymi mogą się bawić nawet przez długi czas.

Zdrowie i pielęgnacja

Koty rasy szkockiej zwisłouchej są dosyć zdrowe, ale oczywiście poziom ich zdrowotności w dużym stopniu zależy od dbałości właścicieli, przede wszystkim od właściwego żywienia. Koty powinny być karmione dobrej jakości karmą z dużą ilością składników mięsnych oraz wszelkich niezbędnych substancji odżywczych. Kiepskie, marketowe karmy, choć są zdecydowanie tańsze niż dobre weterynaryjne preparaty, mogą skutkować w przyszłości wieloma problemami zdrowotnymi, przede wszystkim chorobami nerek. Warto więc stawiać na prawidłowe odżywianie, gdyż wtedy można znacznie ograniczyć wizyty u weterynarza i konieczność kosztownego leczenia, gdy kotek będzie już w mocno dojrzałym wieku.

Pielęgnacja kotów tej rasy nie jest wymagająca i w zasadzie polega jedynie na wyczesaniu raz w tygodniu sierści. Jeśli mamy długowłosą wersję szkockiego zwisłouchego, sierść trzeba jednak wyczesywać dużo częściej. Poza czesaniem, koty wymagają regularnego przycinania pazurków oraz czyszczenia uszu, aby zapobiec powstawaniu świerzbu. Koty wychodzące można raz na jakiś czas wykąpać, jednak trzeba to robić bardzo delikatnie i wyłącznie z użyciem środków przeznaczonych do profesjonalnej pielęgnacji zwierząt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *